mówisz że wzejdzie słońce
że stoczy nierównę walkę
i deszcz podda się
że na ratunek przybędzie tęcza
i pogodzi strony dwie
że staną się nierozłączni
bo bez słońca nie byłoby deszczu
a bez deszczu nie będzie słońca
i że noc zawsze idzie w parze z dniem
dobro z złem
śmiech z płaczem
przyjaźń z samotnością
a szczęście ze smutkiem
mówiłeś także że ludzie
nie mogą być idealni
bo wtedy wszyscy byliby tacy sami
a tak nie można
wiem że kiedyś powiedziałeś
że wszystkie spory są na nic
bo zawsze wszyscy mają rację
zależy tylko jak kto patrzy
pamiętam że przed laty
wspomniałeś coś o tym
że w grze o nazwie „życie"
trzeba wszystkie reguły znać
i że trzeba umieć w nią grać
inaczej trudno jest
w niej sobie radę dać

przestroga dla marzycieli
nie zostawiaj marzeń bez opieki
bo ci je wiatr rozwieje
polecą jak jesienne liście
które ogrodnik zgrabi
stracisz już resztę tego
co pozwalało ci żyć
uważaj na swoje marzenia
nie zostawiaj je na wietrze
nie zostawiaj je na mrozie
bo się przeziębią i zmarzną
nie zostawiaj je na słońcu
bo się roztopią i wyparują
pielęgnuj swoje marzenia
troszcz się o nie
kup im parasol
by nie zmokły na deszczu

przeprosiny
nie wiem jak przeprosić
za to jaka jestem
nie wiem czy w ogóle
tak można
przepraszam że nie jestem tym
za kogo mnie macie
przepraszam że nie jestem
idealna
przepraszam że ciągle
robię same błędy
(a na nich podobno
człowiek się uczy...)
przepraszam że nie potrafię
wypowiedzieć to jedyne słowo
przepraszam
przepraszam że nie jestem
Michaelem Jacksonem

Niedokończone, nierozpoczęte
Te nieszczęsne kwiaty, które nie zakwitły,
ptaki, które nie nauczyły się latać,
ryby, które nie umieją pływać
i deszcz, który nigdy nie spadł.
Te słowa niewypowiedziane,
myśli nie dopuszczone nawet do siebie.
Te książki niedoczytane
i te lisy bez odpowiedzi.
Utwory, które nikt nie słyszał,
piosenki, które nikt nie śpiewał
wiersze, które nikt nie przeczytał,
obrazy, które nie ujrzały światło dzienne.
Dom, w którym nikt nie zamieszkał,
fortepian, na którym nikt nie zagrał,
krzesło, na którym nikt nie usiadł,
woda, którą nikt nie wypił.
Zmarnowane, przegapione,
stracone.
Niedokończone sprawy,
nierozpoczęte.

do widzenia, przyjaciele
powiedziałam „do widzenia",
a nie powinnam była,
bo już się nie zobaczymy.
zapewnialiście mnie,
że to nie prawda,
ale nie wierzę.
przyjacielskie objęcie,
parę łez przeze mnie wylanych.
tak to się skończyło.
cokolwiek dałabym za to,
by móc zostać jeszcze tydzień,
jeszcze dzień, jeszce godzinę...
gra w siatkówkę i w „prawdę",
nasze wspólne przeboje
no i miliony innych wspomnień.
tylko tyle mi zostało.
ciekawa jestem, jak przeżyję
bez was, przyjaciół moich...

czwartek, 23 lutego 2012
Licznik odwiedzin: 846
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: